Przestań grać różne role – stań się sobą

Przez lata graliśmy i gramy różne role. Umówiliśmy się z różnymi osobami, że w relacjach z nimi będziemy odgrywać określone role. Z jednymi jesteśmy katami, z innymi ofiarami, jeszcze innymi nieudacznikami, a jeszcze z innymi napuszonymi zwycięzcami itd. Czasami jesteśmy kontrolerami i okiem podejrzliwym, nieufnym, krytycznym spoglądamy na siebie i na innych. Czasami odgrywamy role nieszczęśników, biedaków, użalając się nad sobą i oczekując litości od innych i upewnienia się , że dobrze odgrywamy swoją role.

Gramy na różnych scenach jednocześnie i nie zawsze mamy świadomość, że ciągle jesteśmy tą samą istotą , ale w różnych kostiumach, z innym makijażem, inną maską. Tych masek na sobie mamy sporo. Ugniatają nas te maski, ciążą nam kostiumy. Ograniczają naszą wolność, nasze ruchy, zabierają nam autentyczność, naturalność, swobodę, spontaniczność. Są toksyczne, i ciągle wymagają od nas, aby dostosowywać się do innej roli, innej sceny. Jakże w nich jest dużo niedoskonałości, bólu, cierpienia, lęku, niewiary, obawy, brzydoty, niewiary, pychy, biedy, nędzy, brzydoty, ograniczeń, małości, sztywności , kompleksów, zawodów, rozczarowań , nieufności, nieszczęścia… Uwierzyliśmy w te osoby, które odgrywamy. Jesteśmy przekonani, że nimi jesteśmy. Tak mocno wrosły w nas, że trudno zauważyć, że pod tą warstwą różnych kostiumów, makijaży, jest ktoś całkiem inny.

Ktoś niezwykły, wspaniały, piękny, jasny, czysty, szlachetny, odważny, uczciwy, wolny, bogaty, zdrowy, ciepły, serdeczny, pełen mądrości, mocy, siły, odwagi, radosny, zdolny, inteligentny, cierpliwy, wyrozumiały, radosny, wyciszony, spokojny, zrównoważony, ufny, hojny, wdzięczny, twórczy. Jest pełen nieskończonej miłości, miłości bezwarunkowej, promieniujący miłością. Jest Światłem – Boskim Światłem.

Może jest teraz czas, aby zrzucić te wszystkie ciążące nam kostiumy, zmyć szkodliwe makijaże i zobaczyć siebie takim , jakim się jest. Może już jest czas, aby przestać grać i być już sobą, tym naprawdę, kim jest się naprawdę, od zawsze. Ktoś powie, że to niemożliwe, ktoś inny, że to jest trudne, a jeszcze ktoś inny powie, że to bujda. Tak, to jest prawda każdego z tych osób. To są, indywidualne prawdy, indywidualne wybory do których każdy ma prawo. Prawo wolnej woli, którą Bóg dał każdemu z nas, wierząc w nas, ufając w nas, że odnajdziemy tę Boską Prawdę – Prawdę o naszej doskonałości, która łączy nas zawsze z Nim, który jest w nas zawsze.

Jesteśmy Jego Boską Iskrą, która płonie w naszych sercach. To tam pojawia się pragnienie, aby doświadczać miłości, czegoś wyjątkowego, pięknego, czystego, wspaniałego, radosnego, szczęśliwego, jasnego, wolnego… Zacznijmy od serca spoglądać na siebie i otaczający nas świat. Patrzmy oczami Boga, który jest w naszym sercu. Odkrywajmy w sobie tę wielką tajemnice. Odkrywajmy siebie na nowo i zachwycajmy się sobą i otaczającym nas światem patrząc oczami Boga, oczami miłości, doskonałości, piękna, dobroci, mądrości… Oczami Boskości. Odkrywajmy siebie i cieszmy się sobą i dziękujmy Bogu, że jesteśmy wszyscy tak wspaniali, niezwykli, doskonali, bo wszyscy tacy jesteśmy, bez wyjątku, tylko odrzućmy te nieszczęsne role a zobaczymy, kim naprawdę wszyscy Jesteśmy.

JESTEM, którym JESTEM Światłem, Miłością…