KOCHAM SWOJE ŻYCIE – Michałowie, lipiec 2015

Kocham swoje życie” to słowa, które przepełnione są potężną wibracją.

Słowo „kocham” wywołuje w nas uczucie wielkiej mocy uczucie miłości.

Kiedy mówimy „kocham”, to nasze ciało odbiera tę częstotliwość.

DSCF3481

Odbierają ją cząsteczki, atomy, elektrony i zaczynają swój taniec życia. Budzą się z apatii, uśpienia, smutku, przygnębienia, choroby.

Ich radosny ruch usuwa blokady, napięcia, stres.

Ciało ludzie zna tę wibrację. Jest to jego pierwotna wibracja – Boska. Zostało ono stworzone z Miłości dla Miłości.

Słowo „życie” także ma potężną częstotliwość. Przeciwstawne jemu słowo – to śmierć.

Życie to radość, witalność, zdrowie, kreacja, zachwyt, entuzjazm, pasja, przyjemność, bogactwo, obfitość, szczęście, marzenia, stwarzanie.

Te dwa słowa połączone ze sobą dają mega-energię. Powtarzane wielokrotnie powodują w naszym fizycznym ciele, w naszych myślach, emocjach – pozytywne zmiany.

Ta magiczna mantra miłości, afirmacji życia, witalności, radości, szczęśliwości, obfitości towarzyszyła nam podczas pięknych warsztatów w Michałowicach.

Energia „Zielonego Wzgórza” – pensjonatu, w którym przebywaliśmy podczas warsztatów, pomogła, wszystkim uczestnikom warsztatów, otworzyć się na kochanie siebie, na życie, na zdrowie, na tworzenie wspaniałych marzeń, bogactwo, obfitość dla siebie i dla najwyższego dobra.

Gdy zaczynaliśmy indywidualnie wypowiadać tę piękną mantrę, większość z nas odczuwała fizyczne reakcje swoich ciał.

Jedni poczuli ciepło w sercu, inni zauważyli sztywność w szczękach, jeszcze inni drgania w okolicy skroni.

Obserwowali swoje ciała, obserwowali swoje emocje, myśli, a potem otworzyli się na wspólną, radosną zabawę w „Kocham swoje życie”.

Zabawa ta podobna jest do „zabawy w pomidora”.

Jej głównym zadaniem jest odpowiadanie niezmiennie: „Kocham swoje życie” na wypowiedzi partnera, z którym prowadzimy dialog.

To jest bardzo radosna i terapeutyczna zabawa.

Pozwala otworzyć serca na radość, swobodę, wesołość, na spontaniczność, kreatywność.

Zabawa ta sprawiła, że uczestnicy warsztatów stawali się coraz bardziej odważni, śmiali, kreatywni i pomimo, że były już późne godziny nocne, wspaniale się bawili.

Kiedy ośmielili się wypowiadać w swoim towarzystwie tak piękne słowa, nie mieli już oporów, aby na drugi dzień głośno wypowiadać je w naturze. Podczas podziwiania „Pięknego Widoku”, skąd rozpościera się malownicza panorama na Szrenicę i Szklarska Porębę, każdy z uczestników spontanicznie, z pełnym przekonaniem, głośno ogłaszał światu, że: „Kocha swoje życie”.

A kiedy siedzieliśmy na potężnych głazach, z entuzjazmem i swobodą rozsiewaliśmy te magiczne słowa po lesie, po górach, afirmując w parach, czwórkach i jak tylko nam serce dyktowało.

Czuliśmy w sobie radość, odwagę, wielką moc, miłość i siłę. Jednoczyliśmy się i nasza energia rosła w nas i wokół nas.

Mając w sobie duży potencjał energii, mogliśmy z łatwością uwalniać się od negatywnych przekonań, blokad, emocji, które hamowały dotychczas manifestacje naszych marzeń, pragnień, pełnię szczęścia, obfitość.

Pracując z Energią Fioletowego Płomienia, z Promieniem Szmaragdowym, tworzyliśmy zdrowie, witalność, bogactwo, obfitość.

Jak wielka jest moc tych niebiańskich promieni, uczestnicy odczuli niezwykle mocno, obserwując wielką przemianę, jaka w nich zachodziła.

Odczuwali pełne rozluźnienie, spokój, otwartość, jasność myśli, kreatywność i wewnętrzną radość, która z nich emanowała.

Swoją kreatywność manifestowali, kiedy z kawałków gliny, tworzyli piękne naczynia, bawiąc się przy tym i odkrywając nowe talenty, o które nie podejrzewali siebie.


Była to cudowna zabawa, która dostarczyła nam mnóstwo wspaniałych emocji z nieodłącznymi, towarzyszącymi nam słowami: „Kocham swoje życie”, których wibracje przenikały gliniane naczynia, które wyczarowywaliśmy w surowej glinie.

Przez cały czas pobytu na warsztatach witaliśmy się wymawiając magiczną mantrę: „Kocham swoje życie” i żegnaliśmy się również tymi słowami.

A kiedy wróciliśmy do swoich domów nie zakończyliśmy wspaniałej zabawy. Przesyłamy sobie SMS-y ze słowami: „Kocham swoje życie”.

Jakież to cudowne otrzymywać taką energie!

Dziś kiedy czekałam na wynik bardzo poważnej operacji, mojego Taty, otrzymywałam magiczne SMS-y od moich przyjaciół, które ładowały energetycznie mnie i mojego Tatę.

To było piękne i cudowne. Dziękuje Wam Kochani.

Kocham swoje życie!

 

Wrocław, 16 lipca 2015                                                                 Antonina K. Hoszowska