Droga do Boskości Drogą Miłości

WhatsApp Image 2018-08-17 at 21.06.2220180805_070309WhatsApp Image 2018-08-17 at 21.05.36WhatsApp Image 2018-08-17 at 20.50.22

Słońce non stop towarzyszyło uczestnikom tygodniowych, lipcowych warsztatów w Kostrzycy. Słońce ogrzewało, przypiekało nas z zewnątrz i od środka, od wewnątrz. Boskie słońce, Boska iskra w naszych świętych sercach ponaglała wszystkich uczestników do uwalniania się od ludzkich ograniczeń, ludzkich niedoskonałości.

WhatsApp Image 2018-08-17 at 21.31.08WhatsApp Image 2018-08-17 at 21.28.55WhatsApp Image 2018-08-17 at 20.52.45WhatsApp Image 2018-08-17 at 20.39.41WhatsApp Image 2018-08-17 at 21.30.23WhatsApp Image 2018-08-17 at 20.48.08WhatsApp Image 2018-08-17 at 20.46.10WhatsApp Image 2018-08-17 at 20.39.00

Temat warsztatów: Droga do Boskości – Drogą Serca.

Jak to jest z tą naszą Boskością?

Czym jest ta tajemnicza Boskość?

Uczestnicy warsztatów świadomie lub nieświadomie zdawali sobie sprawę czym ona jest i intuicyjnie wchodzili w swoje wnętrza odnajdując to, co pragnęli odnaleźć. Odnaleźć swoją Boskość ukrytą za warstwami negatywnych doświadczeń, przekonań. Pragnęli doświadczać pokoju, miłości, równowagi. A nade wszystko pragnęli czuć miłość do siebie, do świata.

WhatsApp Image 2018-08-17 at 21.46.39WhatsApp Image 2018-08-17 at 21.17.08WhatsApp Image 2018-08-17 at 21.12.43WhatsApp Image 2018-08-17 at 20.41.34

Jednak, aby w pełni doświadczać tych pozytywnych, Boskich emocji, myśli, trzeba było uwolnić się od niekiedy traumatycznych historii, poczucia bWhatsApp Image 2018-08-17 at 21.25.01ólu, krzywdy, złości, żalu, zazdrości. Jak zawsze niezawodny w takich sytuacjach jest Fioletowy Płomień, który spala te wszystkie nieczystości, bez rozdrapywania ran, rozpamiętywania, w połączeniu z Mandalą Doskonałości. Moc tego potężnego Płomienia uwalnia, oczyszcza na poziomie emocjonalnym, mentalnym, biologicznym. Wszyscy tego doświadczaliśmy, a szczególnie jedna z uczestniczek, która była pierwszy raz na warsztatach. Jej doświadczenia bólu, krzywdy były tak mocne, że nie mogła wymówić nawet imienia człowieka, od którego tego zła doświadczyła. Stopniowo uwalniała się od nagromadzonych negatywnych emocji, aby całkowicie je puścić i pozwolić spalić je Fioletowemu Płomieniowi. Na drugi dzień bez problemów wypowiadała już imię tego człowieka bez bólu, lęku, bez żalu, złości. Pozwoliła sobie na doświadczenie Miłości, Światła i tymi to Energiami wypełniała te przetransformowane, oczyszczone relacje z tą osobą. Zrozumiała, tak zresztą, jak inni, że nasi „krzywdziciele”, tak naprawdę są naszymi nauczycielami Miłości.

WhatsApp Image 2018-08-17 at 21.22.13WhatsApp Image 2018-08-17 at 21.21.24WhatsApp Image 2018-08-17 at 21.23.47WhatsApp Image 2018-08-17 at 21.17.27WhatsApp Image 2018-08-17 at 21.14.16WhatsApp Image 2018-08-17 at 21.04.21

To w Drodze do Boskości doświadczamy takich wyborów, testów, które wymagają od nas unWhatsApp Image 2018-08-17 at 21.01.45iesienia się wyżej, ponad zbiorową świadomość. Boskość to także stan świadomości, kiedy jesteśmy w zgodzie z sobą samym, że jesteśmy w akceptacji siebie samych i w świadomości, że zasługujemy na miłość do siebie i innych, że jesteśmy Miłością i już nie obwiniamy siebie i innych. Stan, kiedy czujemy miłość do siebie i do innych. Droga do takiej świadomości, bycie w takiej świadomości wymaga od nas stopniowego uwalniania się od negatywnych przekonań, WhatsApp Image 2018-08-17 at 20.58.14uzdrawiania osobistych, negatywnych historii i otwierania się na Dobro, które jest w każdym człowieku. Wymaga cierpliwości, łagodności, czułości, do siebie samego, wybaczenia sobie i innym, zrozumienia wyższego sensu tych doświadczeń. Prowadzi ona do cudownych, Boskich stanów.20180805_070309

JAM JEST Drogą.

JAM JEST Prawdą.

JAM JEST Życiem.

JAM JEST Zmartwychwstanie i Życie.20180803_191534

JAM JEST wniebowstąpienie w Światło.

W czasie tych warsztatów podążaliśmy tą Drogą i w czasie której każdy się pWhatsApp Image 2018-08-17 at 20.52.11rzemieniał I DOŚWIADCZAŁ RADOŚCI PRZEMIANY i to było piękne i 20180803_125438wzruszające. Po drodze uwalnialiśmy i transformowaliśmy negatywne wspomnienia, które były głęboko zakopane w podświadomości, bo były trudne, bolesne, 20180804_062204WhatsApp Image 2018-08-17 at 21.28.05wstydliwe. Szczególnie wspomnienia, które blokowały życie w bogactwie, w obfitości, co jest prawem każdego człowieka, dziecka Boga.

Tak się działo na przykład podczas jednej z medytacji, kiedy jednemu z uczestników wyświetlił się fragment z jego dzieciństwa, o którym całkowicie zapomniał. Był wtedy świadkiem szamotaniny jego matki z uzależnionym od alkoholu ojcem, gdy próbował zabrać schowane przed nim pieniądze, przeznaczone na potrzeby rodziny.

Innym razem w trakcie procesu dziesięciu kroków, który przechodziła jedna z uczestniczek, wyświetlił się innej osobie „film” – zdarzenie z dzieciństwa, kiedy to przypomniała sobie, jak jej matka kategorycznie zabraniała jej przyjmować pieniądze od swojej babci, która bardzo pragnęła obdarować swoją wnuczkę i oszczędzała specjalnie, aby sprawić radość jej i sobie. Matka była tak nieubłagana, że kazała jej oddawać „wciśnięte” po kryjomu pieniądze.

Takie historie nie pozwalają nam w pełni doświadczać swojej Boskości, wywołują poczucie winy, wstydu, braków i generują lęk przed tym, co jest Boskie, czyste. 

O tym, jak wielką moc mają nasze myśli przekonała się szczególnie jedna z osób uczestniczących w warsztatach. W piąty dzień warsztatów wybraliśmy się na wycieczkę do Sosnówki, miejscowości położonej w górach, niedaleko Jeleniej Góry. Znajduje się tam zabytkowa Kaplica Św. Anny, zbudowana w kształcie rotundy. Obok znajduje się Źródełko Miłości, o istnieniu którego pisano już w XIII wieku, informując o jego walorach zdrowotnych. Z nim wiąże się też miła legenda. Otóż ,gdy nabierze się wody z tego Źródełka, nie połykając jej i obiegnie się kaplice siedem razy myśląc o miłości, marząc o miłości i połykając dopiero tę wodę po zakończeniu siedmiu okrążeń, to wtedy spełni się to marzenie.

WszyscyWhatsApp Image 2018-08-17 at 20.51.11WhatsApp Image 2018-08-17 at 21.07.11WhatsApp Image 2018-08-17 at 21.29.09 uczestnicy warsztatów zapragnęli pobiec z wodą ze Źródełka siedem razy wokół kaplicy i tak to uczynili, bawiąc się przy tym, radując, myśląc o miłości, o spełnieniu marzenia i na koniec połykając ją z przyjemnością, bo przecież została naładowana pozytywnymi myślami i emocjami. Z wyjątkiem jednej osoby. Ta osoba była wyjątkowo dzielna, bo nie mogła jeszcze pozwolić sobie na taki bieg, spacer, bo była jeszcze osłabiona, po poważnych problemach zdrowotnych. Nie chciała użalać się nad sobą i pragnęła pokazać, że poradzi sobie z tym wyzwaniem i wyruszyła z wodą ze Źródełka na obejście kaplicy. Jednak jej ciało fizyczne nie było tak silne i cały czas myślała, że nie da rady dokończyć tego wyzwania, że za chwilę się przewróci, że jest to dla niej za trudne, że jest słaba… Gdy wreszcie dobiegła, doszła do końca i połknęła wodę, to z wstrętem i obrzydzeniem wyraziła swoją opinię, że ta woda, którą połknęła była okropna i wstrętna. 

A jaka miała być?

Jej myśli, emocje były szare, brudne, negatywne i woda miała też taki WhatsApp Image 2018-08-17 at 20.44.35sam smak, bo przejęła te informacje, jakie ona jej przekazała.

Warto to zapamiętać i być uważnym w każdym momencie, bo to jest ważne, kiedy zmierzamy do Boskości Drogą Serca, Drogą Miłości.

Gdańsk, 17 lipca 2018                                         Antonina K. Hoszowska